Cursor AI 3.11: poboczne czaty i wyszukiwarka rozmów z agentem
Cursor 3.11 dodaje Side Chats do dygresji bez przerywania głównego agenta oraz wyszukiwarkę tysięcy wcześniejszych rozmów. Zmieniły się też pickery projektów.

Cursor wydał wersję 3.11 10 lipca 2026, a najważniejsza nowość rozwiązuje irytację, którą zna każdy, kto pracuje z agentem dłużej niż kwadrans: co zrobić z pytaniem na boku, żeby nie zepsuć głównego wątku rozmowy. Odpowiedzią są Side Chats, czyli poboczne czaty żyjące obok głównej sesji agenta.
Poboczny czat na dygresję, główny zostaje nietknięty
Cursor opisuje Side Chats jako sposób, żeby „ask questions, explore ideas, and investigate tangents without interrupting your main agent conversation“, czyli zadawać pytania i sprawdzać boczne wątki bez przerywania głównej rozmowy z agentem. Otwierasz taki czat komendą /side, komendą /btw albo przyciskiem plus nad panelem czatu.
To nie jest jednorazowe okienko, tylko pełnoprawna, trwała rozmowa agenta: możesz do niej wrócić później, kontynuować wątek, a przez wzmiankowanie (at-mention) wciągnąć jej ustalenia z powrotem do głównej sesji. W praktyce oznacza to koniec dylematu „czy zapytać teraz i zaśmiecić kontekst, czy zapamiętać pytanie na później i zapomnieć o nim za dziesięć minut“. Domyślnie side chat skupia się na czytaniu, szukaniu i odpowiadaniu, nie na wprowadzaniu zmian, więc nie ryzykujesz, że dygresja niechcący coś przestawi w projekcie.
Wyszukiwarka rozmów z agentem
Druga duża nowość to Conversation Search, czyli przeszukiwanie transkryptów wszystkich wcześniejszych rozmów z agentem prosto z palety poleceń (Cmd+K, na Windows Ctrl+K). Cursor buduje do tego lokalny indeks, który według changelogu „scales search to thousands of conversations“, czyli spokojnie obsłuży tysiące zapisanych sesji. Do tego dochodzi zwykłe wyszukiwanie wewnątrz pojedynczej, otwartej konwersacji (Cmd+F) z licznikiem trafień.
Dla kogoś, kto z Cursorem pracuje od miesięcy, to koniec przewijania historii w poszukiwaniu „gdzie ja już to rozwiązywałem“. Jeśli agent kiedyś wyjaśnił Ci, dlaczego dana funkcja działa tak a nie inaczej, teraz to znajdziesz, zamiast pytać drugi raz.
Pickery projektów przeszły przemeblowanie
Trzecia zmiana dotyczy okna wyboru, w którym uruchamiasz agenta. Cursor pogrupował opcje jasno na „No Repo“, „On This Computer“ i „Cloud“, a nowy picker „Run on“ pokazuje wprost dostępne lokalizacje: chmurę, ten komputer albo zdalne maszyny. Projekt połączysz z GitHubem, GitLabem albo Azure DevOps bez wychodzenia z tego okna, a niepotrzebne wpisy z historii usuniesz jednym kliknięciem.
Dla nie-programisty korzystającego głównie z chmurowych agentów w Cursorze to drobna, ale odczuwalna zmiana: mniej zgadywania, gdzie właściwie agent za chwilę zacznie pracować.
Hooki dla agentów w chmurze, jeśli ktoś programuje samego agenta
Ostatnia nowość jest bardziej deweloperska: nowe cloud agent hooks pozwalają obserwować życie rozmowy agenta z zewnątrz, od promptu po zakończenie. Cursor wymienia zdarzenia takie jak beforeSubmitPrompt, afterAgentResponse, afterAgentThought, stop czy subagentStart, co pozwala „better observe output and reasoning, control subagents, and build self-correcting loops“. To narzędzie dla osób budujących własne integracje wokół Cursora, nie dla codziennego użytkownika interfejsu, ale dobrze wiedzieć, że taka warstwa istnieje, jeśli kiedyś zechcesz zautomatyzować coś więcej.
Co z tego wziąć
Żadna z tych zmian nie zasługuje na fanfary porównywalne z premierą nowego modelu, ale razem pokazują dojrzewanie narzędzia: Cursor przestaje dodawać wyłącznie nowe modele i funkcje agentowe, a zaczyna też porządkować to, co się z tymi funkcjami robi po miesiącach użytkowania. Jeśli masz już za sobą dłuższą przygodę z Cursorem, po aktualizacji do 3.11 warto od razu wypróbować /side przy najbliższym pytaniu na boku i sprawdzić Cmd+K, żeby odnaleźć starą rozmowę, której szukałeś ręcznie.
Warto to zestawić z tym, dokąd zmierza reszta rynku agentów kodujących. Claude Cowork wszedł w tym samym tygodniu na web i telefony, a Codex wprowadził się do aplikacji ChatGPT. Cursor idzie inną drogą: zamiast rozszerzać liczbę miejsc, w których uruchomisz agenta, poprawia samo doświadczenie pracy z nim, gdy sesji zbiera się dużo. Obie strategie mają sens, ale która sprawdzi się lepiej w Twojej codziennej pracy, zależy od tego, czy bardziej brakuje Ci dostępności agenta, czy porządku w tym, co już z niego wyciągnąłeś.
Dla porównania obu narzędzi w praktyce, nie tylko na liście funkcji, zajrzyj do naszego zestawienia Cursora z Claude Code, gdzie testujemy je na tych samych zadaniach.
Opanuj AI‑coding w 5 minut. W każdy poniedziałek.
Konkretne premiery, analizy cen i jeden trik, który przyspieszy Twoją pracę. Po polsku, bez żargonu, prosto na maila.