Cursor AI czyta Twojego Gmaila. I potrafi odpisaćCzytaj →
News

Kimi Work: alternatywa dla Claude Cowork na K3

Desktopowy agent Kimi Work od Moonshota przesiadł się na otwarty model K3 i staje się alternatywą dla Claude Cowork. Nowe subskrypcje są wstrzymane.

Prosty geometryczny monitor pośrodku, wokół niego kilka małych identycznych kształtów-agentów i ikona folderu, na jasnym tle z limonkową poświatą

Kategoria „agent, który pracuje za Ciebie na komputerze“ przestała być placem zabaw jednej firmy. Obok Claude Cowork od Anthropic stanął Kimi Work, desktopowy agent chińskiego Moonshota, który 16 lipca przesiadł się na najnowszy model Kimi K3. To realna alternatywa, z jedną ważną gwiazdką: od 19 lipca Moonshot wstrzymał sprzedaż nowych subskrypcji, więc dziś łatwiej o Kimi Work poczytać niż go kupić.

Zaznaczmy od razu, żeby nie wprowadzać w błąd: Kimi Work nie jest zupełnie nową premierą. Produkt ruszył wcześniej, wiosną, na starszym modelu. Nowa jest dopiero zmiana silnika na K3 i to ona czyni z niego poważnego rywala dla Cowork.

Czym jest Kimi Work

To aplikacja na komputer, a nie kolejny czat w przeglądarce. Moonshot opisuje ją jako „pulpit AI do pracy umysłowej“, czyli rodzaj cyfrowego pracownika, który siedzi na Twoim dysku i wykonuje wieloetapowe zadania. Konkretnie, według oficjalnej strony produktu, Kimi Work:

  • Sięga do lokalnych plików, bo montujesz mu wskazane foldery i pracuje na Twoich dokumentach.
  • Sam obsługuje przeglądarkę przez komponent WebBridge: klika, przewija, wypełnia formularze i wyciąga dane „jak człowiek“.
  • Ma wbudowany harmonogram (cron), więc zadania mogą chodzić w tle i odpalać się o wyznaczonej porze bez Twojego udziału.
  • Rozdziela pracę na wiele wyspecjalizowanych agentów (Agent Swarm), które równolegle rozbijają złożone zadanie na części.
  • Pyta, zanim zadziała, bo ma bezpiecznik „ask before acting“ przed modyfikacją plików czy uruchomieniem kodu.

Przy okazji przesiadki na K3 doszły też interaktywne komponenty w oknie czatu (widżety i dashboard). Krążąca po sieci liczba „300 sub-agentów“ pochodzi z relacji mediów, nie z oficjalnej strony, która mówi ogólnie o „wielu wyspecjalizowanych agentach“. Trzymamy się wersji producenta.

Co dokładnie zmieniło się 16 lipca

Pod maskę trafił Kimi K3: model o 2,8 biliona parametrów, natywnie multimodalny, z oknem kontekstu na milion tokenów. Żeby z niego skorzystać w Kimi Work, potrzebujesz aplikacji w wersji 3.1.0 lub nowszej. Samo „3.1.0“ jest zresztą dowodem, że produkt istniał wcześniej, to nie jest wydanie numer jeden.

Największa różnica narracyjna wobec Cowork jest właśnie tutaj. Moonshot zapowiedział, że wagi K3 udostępni publicznie do 27 lipca. To model otwarty i z ogromnym kontekstem, podczas gdy Cowork działa na zamkniętym modelu Anthropic. Dla kogoś, kto myśli o niezależności od jednego dostawcy, to realny argument.

Jak wypada przy Claude Cowork

Pomysł jest bliźniaczy. Oba narzędzia to agent na pulpicie dla osób nietechnicznych, który pracuje na Twoich plikach i domyka zadania złożone z wielu kroków. Oba są pozycjonowane jako „to samo, co Claude Code czy Kimi Code, ale do pracy biurowej, nie do programowania“.

Różnice widać w akcentach. Cowork Anthropic mocno stawia na konektory do usług (Dysk Google, Gmail, DocuSign) i jest dostępny jako wczesny podgląd dla abonentów planu Max. Kimi Work idzie w stronę samodzielnej obsługi przeglądarki i wbudowanego harmonogramu, a napędza go otwarty K3 z milionem tokenów kontekstu.

Uczciwie: nie ma dziś wspólnego, niezależnego testu, który ustawiłby te dwa narzędzia obok siebie i powiedział, które jest lepsze w praktyce. Dlatego nie ogłaszamy zwycięzcy, tylko odnotowujemy, że osoba szukająca „cyfrowego pracownika“ ma wreszcie z czego wybierać, a jeden z kandydatów stoi na otwartym modelu.

Haczyk: na razie trudno go po prostu kupić

Tu wracamy do gwiazdki z początku. 48 godzin po premierze K3 Moonshot wstrzymał sprzedaż nowych subskrypcji, bo popyt dobił do granic jego mocy obliczeniowej. Obecnych subskrybentów to nie dotyczy, a nowe miejsca mają być otwierane partiami. W praktyce znaczy to, że jeśli dziś pierwszy raz chcesz wykupić dostęp obejmujący Kimi Work, prawdopodobnie natrafisz na zamknięte drzwi.

Aplikacja działa na Windowsie i na Macach z procesorami Apple, jest też okrojona wersja webowa do szybkich zapytań. Model K3 pozostaje natomiast dostępny przez API po stawkach producenta (0,30 USD za milion tokenów wejściowych trafionych w pamięć podręczną, 3 USD za nietrafione i 15 USD za wyjściowe), więc jeśli chcesz przetestować sam silnik bez subskrypcji, koszt policzysz w kalkulatorze kosztów API.

Co z tym zrobić

Jeśli podoba Ci się pomysł Claude Cowork, ale zniechęca zamknięty ekosystem albo cena planu Max, warto mieć Kimi Work na oku jako otwartą alternatywę z dużym kontekstem. Na dziś realistyczny plan to poczekać, aż Moonshot odblokuje zapisy, i przy okazji sprawdzić model K3 przez API. Gdy 27 lipca pojawią się wagi, wrócimy do tematu, bo otwarty model, który da się kiedyś uruchomić u siebie, zmienia całą kalkulację względem zamkniętego rywala.

Newsletter

Opanuj AI‑coding w 5 minut. W każdy poniedziałek.

Konkretne premiery, analizy cen i jeden trik, który przyspieszy Twoją pracę. Po polsku, bez żargonu, prosto na maila.

Zero spamu · wypisujesz się jednym kliknięciem.