Cursor AI hostuje aplikacje. Gdzie haczyk?
Cursor sam zbuduje aplikację z bazą danych i logowaniem, a potem wystawi ją pod linkiem. Działa z agentem w chmurze, w nowych planach od Premium za 30 USD.

Cursor od 5 listopada sam buduje aplikacje internetowe i po Twojej akceptacji publikuje je pod linkiem. Opisujesz w czacie, czego potrzebujesz, a agent w chmurze pisze aplikację, w razie potrzeby zakłada bazę danych Postgres, ustawia logowanie i hosting. Są też haczyki. Funkcja działa tylko z agentem w chmurze, więc w nowych planach jest dostępna od Premium za 30 USD miesięcznie. Aplikacja domyślnie otwiera się po zalogowaniu kontem Cursora, a ceny hostingu i bazy producent nie podał. Cursor przedstawia tę funkcję głównie jako sposób na narzędzia wewnętrzne: w ogłoszeniu pisze, że każdy w firmie zbuduje teraz narzędzia do swojej pracy i udostępni je współpracownikom. Dzień później doszły rozmowy głosowe z agentami.
Jak zbudować i opublikować aplikację
Uruchamiasz agenta w chmurze (cloud agent) i piszesz mu wprost, że chcesz zbudować aplikację. Z agentem działającym na Twoim komputerze to nie zadziała. Dokumentacja podaje przykłady: panel z cotygodniowymi rejestracjami i wykresem, aplikacja do zgłaszania błędów, mała strona premiery produktu z formularzem zapisu. Nowy projekt trafia do Cursor Origin, serwisu Cursora do przechowywania kodu (we wczesnej wersji beta), a istniejące repozytorium Cursor opublikuje z Origin albo z GitHuba.
Gotową aplikację oglądasz w podglądzie i publikujesz przyciskiem. Wybierasz adres, który później można zmienić, a Cursor sprawdza bezpieczeństwo. Blokuje publikację, gdy w plikach są klucze API, tokeny albo klucze prywatne, nie wysyła plików .env z hasłami i usuwa mapy źródeł, z których dałoby się odczytać oryginalny kod. Do tego przegląd wykonywany przez AI wstrzymuje publikację przy poważnych problemach, a agent wypisuje, co poprawić. Nic nie trafia do sieci, zanim sam jej nie zatwierdzisz.

Na filmie z ogłoszenia adres kończy się na apps.grok.bot, a w tym samym oknie decydujesz, kto może otworzyć aplikację.
Hasła do zewnętrznych systemów, np. firmowej bazy danych, wpisujesz sam, a według dokumentacji agent nigdy nie widzi ich wartości.
Kto zobaczy aplikację
- Zaproszone osoby: wskazani członkowie zespołu albo grupy, po zalogowaniu do Cursora.
- Zespół: cały zespół w Cursorze, też po zalogowaniu.
- Publicznie: każdy, kto ma link, bez logowania.
Publiczne linki działają w planach indywidualnych, a w Teams i Enterprise włącza je administrator. Administrator widzi też wszystkie aplikacje oraz zapisane hasła i klucze zespołu, a każdą aplikację może zdjąć z sieci. Ważne, jeśli nie programujesz: wbudowane logowanie działa na kontach Cursora, a dokumentacja nie opisuje osobnych kont dla Twoich klientów.
W jakim planie działa i jak zużywa limity
Aplikacje są dostępne we wszystkich płatnych planach z agentami w chmurze. W cenniku The X Subscription (o nowych planach pisaliśmy tutaj) wygląda to tak:
- Free (0 USD) i Plus (8 USD): bez agentów w chmurze, więc bez aplikacji.
- Premium (30 USD miesięcznie): najtańszy nowy plan z aplikacjami.
- Super (100 USD) i Ultra (200 USD): to samo z większą pulą użycia.
- Teams (od 30 USD za osobę): publiczne linki po decyzji administratora.
- Dotychczasowe płatne plany, np. Pro i Pro+: według dokumentacji też mają agentów w chmurze.
Budowanie aplikacji to zwykła praca agenta w chmurze, więc zużywa pulę abonamentu według stawki wybranego modelu. W The X Subscription pula na modele Cursora, m.in. Grok 4.7 i Composer 2.5, odnawia się co tydzień, a datę resetu pokazuje zakładka Usage w panelu grok.com. Niewykorzystana pula przepada. Za modele Claude, GPT i Gemini płacisz z przedpłaconego salda po cenach API. W dotychczasowych planach użycie resetuje się co miesiąc, razem z okresem rozliczeniowym. Przy pierwszym uruchomieniu agenta w chmurze Cursor poprosi o ustawienie limitu wydatków. Ile kosztują sam hosting i baza, jakie mają limity i gdzie stoją serwery, Cursor nie podał.
Haczyki, o których warto wiedzieć
- Hosting bez gwarancji: według warunków w dokumentacji jest udostępniany „as is”, czyli bez zapewnień o działaniu.
- Cursor może zdjąć aplikację: przy naruszeniu zasad, ale też z przyczyn biznesowych, finansowych lub prawnych.
- Własna domena: dokumentacja jej nie opisuje.
- Przeprowadzka: kod zabierzesz z repozytorium zwykłym gitem, ale przenoszenia bazy i hostingu Cursor nie opisuje.

Gotowe narzędzie z filmu Cursora: przydział biurek dla nowych pracowników.
Cursor czy Lovable?
Jeśli robisz aplikację dla klientów, Lovable dokładniej opisuje publikację, koszty i przenoszenie aplikacji. Według jego dokumentacji publikacja pod adresem lovable.app jest bezpłatna we wszystkich planach, a własną domenę podłączysz w płatnych. Sama działająca strona nie zużywa kredytów. Płacisz za pracę zaplecza aplikacji (backendu) i funkcje AI, a plany Free, Pro i Business dają na to miesięczną pulę 20 kredytów, opisaną jako oferta tymczasowa. Kod należy do Ciebie: w każdym planie zsynchronizujesz go z repozytorium, a bazę wyeksportujesz z ustawień projektu.
Cursor wygrywa tam, gdzie zespół już w nim pracuje i potrzebuje narzędzia wewnętrznego, np. panelu sprzedaży: aplikacja powstaje obok reszty kodu, a logowanie i uprawnienia są gotowe od razu.
Dzień później: rozmowa głosowa z agentem
6 listopada Cursor dodał rozmowy głosowe z agentami w czasie rzeczywistym. Mówisz, co zmienić, pytasz, nad czym agent pracuje, i na bieżąco słyszysz krótkie aktualizacje. Działa to w oknie Agents, w edytorze, w wersji przeglądarkowej i w aplikacji na iPhone’a, gdzie rozmowę zaczniesz poleceniem „Hey Siri, call Cursor”. Głos obsługuje Grok Voice, a agent kodujący dalej używa wybranego przez Ciebie modelu. Z włączonym trybem prywatności (Privacy Mode) rozmowy działają bez przechowywania danych. Połączenie kończy się po około 10 minutach, jeśli milczysz, a agent nic nie robi. Rozmowy mają też dzienny limit, ale jego wysokości Cursor nie podał.
Co to znaczy dla vibe codingu
Cursor sam przyznaje, że większość aplikacji, które budują użytkownicy, nigdy nie wychodzi poza ich komputer. W vibe codingu to częsty problem. Jeśli masz Premium albo stary plan Pro i potrzebujesz narzędzia dla siebie lub zespołu, wystarczy teraz jedna prośba do agenta w chmurze. Jeśli budujesz produkt dla klientów, sprawdź najpierw, czy nieznana cena hostingu, brak opisu własnej domeny i możliwość zawieszenia aplikacji nie są dla Ciebie problemem.
Najczęstsze pytania
Ile kosztuje publikowanie aplikacji w Cursorze?
Funkcja działa w płatnych planach z agentami w chmurze. Dla nowych klientów to Premium za 30 USD miesięcznie, Super za 100 USD, Ultra za 200 USD i Teams od 30 USD za osobę. Działa też w dotychczasowych płatnych planach Cursora. Budowanie aplikacji zużywa pulę abonamentu jak zwykła praca agenta. Osobnej ceny hostingu i bazy danych Cursor nie podał.
Czy aplikację z Cursora może otworzyć każdy?
Domyślnie nie. Aplikacje prywatne i zespołowe otwierają się po zalogowaniu kontem Cursora. W planach indywidualnych możesz udostępnić aplikację publicznie, każdemu, kto ma link. W planach Teams i Enterprise publiczne linki są domyślnie wyłączone i włącza je administrator.
Czy do aplikacji z Cursora podłączę własną domenę?
Dokumentacja Cursora nie opisuje własnych domen. Adres wybierasz przy publikacji i możesz go później zmienić, a na filmie z ogłoszenia opublikowana aplikacja działa w domenie apps.grok.bot.
Opanuj AI‑coding w 5 minut. W każdy poniedziałek.
Konkretne premiery, analizy cen i jeden trik, który przyspieszy Twoją pracę. Po polsku, bez żargonu, prosto na maila.