Anthropic zapłaci 1,5 mld USD, ale nie za trening
Sąd zatwierdził rekordową ugodę za pirackie książki: około 3000 USD za tytuł dla ponad 480 tys. autorów. Trening na książkach pozostał fair use.

W poniedziałek 20 lipca amerykański sąd federalny zatwierdził ugodę na 1,5 mld USD, jaką Anthropic zapłaci autorom książek. Zaskakujący jest powód, bo nie chodzi o to, że firma trenowała duże modele językowe na cudzych tytułach. Sam trening sąd uznał za dozwolony użytek (fair use) już w czerwcu 2025. Anthropic płaci za coś węższego i bardziej prozaicznego: za to, jak te książki zdobył. Firma ściągnęła miliony tytułów z pirackich bibliotek, zamiast je kupić, i to właśnie za piractwo, nie za uczenie modelu, płaci teraz rekordową kwotę.
Za co konkretnie płyną te pieniądze
Ten rachunek łatwo rozpisać. Ugoda obejmuje ponad 480 tys. książek (agencja AP podaje 482 tys.), a na jeden tytuł przypada około 3000 USD. Autorzy i wydawcy zgłosili roszczenia do 91% objętych dzieł, więc odsetek zgłoszeń jest wysoki jak na tego typu sprawy zbiorowe. Prawnik powodów Justin Nelson nazwał to „największym znanym odzyskaniem z tytułu praw autorskich w historii“ (largest known copyright recovery in history), a sędzia w uzasadnieniu napisała, że ugoda daje autorom i wydawcom „znaczącą rekompensatę“ (meaningful relief).
Owe 3000 USD to wartość uśredniona na objęty tytuł, a nie stawka negocjowana osobno dla każdego tytułu, więc realna wypłata dla pojedynczego autora zależy od tego, ile jego pozycji trafiło do spornych zbiorów. Do pieniędzy dochodzi jeszcze jeden warunek, który łatwo przeoczyć: Anthropic ma zniszczyć pirackie kopie książek, czyli zbiory danych ściągnięte z LibGen i PiLiMi. To nie jest więc tylko przelew, ale też nakaz usunięcia spornego materiału z firmowych archiwów.
Skąd się wzięła ta sprawa
Cofnijmy się do początku. Pozew złożono w 2024 roku, a główną powódką jest Andrea Bartz, autorka thrillerów, do której dołączyło dwoje innych autorów. Punktem zwrotnym był czerwiec 2025, gdy sędzia William Alsup wydał orzeczenie, które do dziś wyznacza linię podziału. Uznał, że trening modelu na legalnie zdobytych książkach to fair use, ale zbudowanie centralnej biblioteki z 7 mln pirackich książek ściągniętych z LibGen i PiLiMi to już naruszenie praw autorskich.
To rozróżnienie miało gigantyczną cenę. Za umyślne naruszenie prawo przewiduje kary ustawowe do 150 000 USD za utwór, co przy milionach pozycji oznaczało teoretyczne ryzyko finansowe idące w setki miliardów dolarów. Proces o odszkodowania wyznaczono na grudzień 2025, ale pod koniec sierpnia 2025 strony ogłosiły ugodę. Alsup najpierw ją skrytykował jako „nawet niezbliżoną do kompletnej“ (nowhere close to complete), a dopiero we wrześniu wydał wstępną zgodę. Finalne zatwierdzenie przypadło już innej osobie: sprawę przejęła sędzia okręgowa Araceli Martínez-Olguín, po tym jak Alsup przeszedł na emeryturę.
Anthropic: trening to wciąż fair use
Firma nie traktuje ugody jako przyznania się do błędu w kwestii samego uczenia modeli. Aparna Sridhar, zastępczyni głównego radcy prawnego Anthropic, podtrzymała, że trening AI na książkach to fair use, i dodała, że firma cieszy się z wysokiego odsetka zgłoszonych roszczeń oraz chce „doprowadzić sprawę do zamknięcia“. Warto odnotować, że nie wszyscy są zadowoleni: część autorów odrzuciła ugodę jako zbyt niską i wytoczyła osobne pozwy indywidualne, licząc na kwoty wyższe niż owe 3000 USD od tytułu.
Co to znaczy, gdy budujesz na Claude
Najważniejsza wiadomość dla osoby, która buduje aplikację na modelach Anthropic: nic się nie psuje. Sąd nie kazał wycofać ani przetrenować modeli, więc Claude Fable 5 i cała reszta rodziny działają dalej bez zmian, tak samo narzędzia w rodzaju Claude Code. Ugoda dotyczy przeszłości, konkretnie sposobu, w jaki zebrano dane treningowe, a nie działania gotowego produktu.
W szerszej perspektywie to precedens, który pierwszy raz wycenia ryzyko prawne wokół danych treningowych. Zasada, jaka się z tego wyłania, jest zaskakująco czytelna: trening to dozwolony użytek, ale piractwo przy zdobywaniu materiału kosztuje. Dla całej branży, nie tylko dla Anthropic, to sygnał, że po źródła danych trzeba sięgać legalnie, bo tania droga na skróty potrafi wrócić z rachunkiem liczonym w miliardach. To także drogowskaz dla innych toczących się spraw przeciw firmom AI, które dostają teraz pierwszą twardą liczbę, do której można się odnieść.
Jeśli porównujesz modele pod kątem tego, na czym budować, w naszej porównywarce modeli znajdziesz aktualne miejsce Claude i konkurencji. Sama ugoda niczego tam nie zmienia, ale dobrze wiedzieć, że nad wyborem modelu Anthropic nie wisi już pytanie, czy produkt przetrwa proces sądowy.
Opanuj AI‑coding w 5 minut. W każdy poniedziałek.
Konkretne premiery, analizy cen i jeden trik, który przyspieszy Twoją pracę. Po polsku, bez żargonu, prosto na maila.